Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Złoty Berlin

Do tej pory w ofercie wydawnictwa Marginesy, które publikacją komiksów zajmuje się od zeszłego roku, były przede wszystkim różne biografie i komiksy popularnonaukowe. Wyjątkiem od tej reguły został "Złoty Berlin", który opowiada historię fikcyjnych bohaterów umiejscowioną w Berlinie roku 1929 (wydany później "Wilk" też wyrywa się z tej reguły, więc jest szansa na więcej także takich pozycji). Komiks ten to adaptacja powieści Volkera Kutchera "Śliska sprawa" (wyd. W.A.B.), która zasłynęła tym, że na jej podstawie powstał najdroższy w historii niemieckiej telewizji serial pt. "Babylon Berlin" (dostępny tak na marginesie na HBO GO). 

Sięgając po komiks nie znałem ani pierwowzoru ani jego innych adaptacji, stąd z jednej strony nie wiedziałem, czego się spodziewać, a z drugiej, nie miałem określonych oczekiwań. Bohaterem komiksu jest komisarz Gereon Rath, który z powodów dyscyplinarnych zostaje przeniesiony z Kolonii do Berlina i to do wydziału do spraw obyczajowych, co jest dla niego degradacją. Na własną rękę angażuje się jednak w sprawę pewnego morderstwa, by zdobyć uznanie przełożonych i wzbić się na szczeblach kariery. Prywatne śledztwo zaprowadza go w przeróżne miejsca i poznaje członków rosyjskiej mafii, handlarzy narkotyków, a i wśród lokalnego przemysłu pornograficznego znajdzie powiązania z własnym dochodzenie. Gdy stawką staje się rosyjskie złoto, robi się naprawdę ciekawie. Rath nie może nikomu ufać, a co odkryje zadziwi nie tylko jego, ale być może i czytelnika. 

Komiks autorstwa Arne Jyscha to trzymająca w napięciu pełna spisków, korupcji i skandali historia, która ma w sobie wiele ze znanych nam kryminalnych historii, ale to co ją wyróżnia, to właśnie umiejscowienie akcji. Berlin z czasów Republiki Weimarskiej to bardzo ciekawe miejsce. Kryzys, demonstracje, ruchy komunistyczne czy narodowo-socjalistyczne, wszystko to na swój sposób buduje ciekawe tło dla całego śledztwa. W trakcie lektury miałem wiele skojarzeń z osadzoną w tym samym okresie genialną trylogią "Berlin" Jasona Lutesa wydanej w Polsce przez Kulturę Gniewu, którą także bardzo polecam. 

Graficznie komiks również dobrze się prezentuje. Jak mówi sam artysta, prześledził wiele archiwalnych materiałów by oddać ducha epoki i to mu się udaje. Ubrania, budynki, pojazdy - to wszystko tworzy obraz Berlina końca lat 20. XX wieku. Artysta postanowił wykorzystać jedynie szarości nakładając kolory, co wydaje się być ciekawym zabiegiem - patrząc jak wiele czasu zajęła praca nad albumem, dodatkowe kolory pochłonęłyby go jeszcze więcej. Kreska Jyscha jest realistyczna, ale unika on zbędnych kresek. Można przez to zauważyć kilka niedopracowanych kadrów, ale są to rzeczywiście jednostkowe przypadki, które nie rażą w trakcie lektury.

Miłym dodatkiem jest wywiad z autorem umieszczony na końcu, w którym opowiada jak poznał autora książki, jak razem pracowali, a także o jego próbie uniknięcia porównań do innych adaptacji. To interesujący wgląd w proces twórczy, który dobrze uzupełnia lekturę komiksu.

Polecam "Złoty Berlin" i po cichu liczę, że artysta spróbuje stworzyć kontynuację (może odpowiadając chociażby za sam scenariusz a komuś zlecając grafikę?), bo materiału do adaptacji już się trochę uzbierało. Cieszy, że Marginesy nie zamykają się tylko na biografie i popularnonaukowe pozycje i mogliśmy sięgnąć po tak ciekawą pozycję. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Złoty Berlin
Autor: Arne Jysch
Tłumaczenie: Anna Kierejewska
Cena z okładki: 44,90 zł
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.