Avalon » Serie komiksowe » Thunderbolts » Thunderbolts #112

Thunderbolts #112

Thunderbolts #112

"Faith In Monsters" - part 3

Postacie
Cytat

Mac Gargan (o symbiocie): "Sometimes I can't believe I ever got myself into this. And sometimes I can't believe I lived this long without it."

Streszczenie

Na zebraniu Thunderboltów Norman Osborn mówi im, jak bardzo jest niezadowolony z przebiegu misji pochwycenia Jacka Flaga. Większość z nich ośmieszyła się i gdyby nie Bullseye, całe zadanie zakończyłoby się porażką. Moonstone nie zgadza się. Skoro wmawia się ludziom, że niezarejestrowani bohaterowie są niebezpieczni, to ich łapanie nie może wyglądać łatwo. Widać było, że Jack Flag obił Thunderboltów, więc stanowił zagrożenie. Dodatkowo ci, którzy będą kolejnymi celami Thunderboltów będą ich lekceważyć, mając w pamięci ich starcie z Flagiem. Songbird z kolei nie zgadza się z Karlą. Uważa, że przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, że Thunderbolci nie stanowią drużyny. Atak na Jacka powinien był być zorganizowany, a nie był. Venom i Swordsman weszli sobie w drogę, Songbird nie miała wsparcia w powietrzu, a Moonstone nie robiła nic. Karla odpowiada, że ona wydawała rozkazy, na co Melissa kontruje, że po prostu nie chciała się poobijać przed umówionym seksem. Songbird mówi, że zbyt wiele poświęciła dla tej drużyny i nie chce, żeby pozabijano ich publicznie, bo Moonstone nie wie, jak dowodzić. Karla odpiera, że to już nie jest jej drużyna, a jej uczucia nie mają znaczenia, bo liczy się tylko psychologia, polityka i notowania. Zapewnia Normana, że jutro Thunderbolci będą popularniejsi. Osborn decyduje się przerwać pierwszą cześć odprawy i kontynuować jutro. Strażnicy odprowadzają Thunderboltów do cel, oprócz Radioactive Mana, który chciał porozmawiać z dyrektorem i nie potrzebuje eskorty.

 

W gabinecie Normana Chen Lu mówi, że mimo zaleceń rządu chińskiego woli, żeby również był pilnowany przez strażników, bo to lepiej będzie wyglądać w oczach pozostałych Thunderboltów. Pierwszą sprawę, którą chciał omówić, to strój, który mu się nie podoba. Norman mówi mu, żeby postawił się na miejscu przeciętnego Amerykanina, który niewiele wie o świecie i wierzy w to, co mówią mu w telewizji. Pyta się Chen Lu, jak by wtedy zareagował na widok dużego radioaktywnego Chińczyka bijącego białych amerykańskich super-bohaterów. Strój częściowo ukrywa rasę Radioactive Mana, a jednocześnie stwarza pozór ochrony przed wydzielanym przez Chen Lu promieniowaniem (co w rzeczywistości nie ma miejsca). Radioactive Man zastanawia się, czy nie lepiej byłoby po prostu, gdyby Amerykanie zrozumieli sytuację, na co Norman odpowiada, że Chen Lu rzeczywiście rozumuje jak cudzoziemiec. Radioactive Man chciałby również, żeby to Songbird dowodziła drużyną, ponieważ rozumie poprzednich członków Thunderboltów i jest na tyle otwarta, żeby zrozumieć resztę. Osborn pyta się Chińczyka, czy ufa jej, ale ten nie potrafi odpowiedzieć twierdząco i mówi, że jej uczucia czasami prowadzą ją w trudne sytuacje. Norman wyjaśnia, że właśnie dlatego nie pozwala jej dowodzić Thunderboltami.

 

Osborn jeszcze raz prosi sekretarkę o listę potencjalnych celów i na chybił-trafił wybiera pseudonim. Po chwili zaczyna śmiać się jak wariat, ale szybko przestaje i poleca kobiecie, aby połączyła go z Komisją do Spraw Super-ludzi.

 

Reakcja w mediach po misji Thunderboltów jest różna: od zadziwienia, że grupa nie używa większej siły walcząc z groźnymi renegatami po ostrzeżenia, że na końcu długiej listy celów mogą znaleźć się zwykli obywatele.

 

Symbiont Venoma zasypia i chowa się do ciała Gargana. Norman pyta się, jak Mac się czuje. Mężczyzna odpowiada, że jest mu zimno, ponieważ obcy zawsze go ogrzewa. Mówi Osbornowi, że nie wyobraża sobie, jakie to uczucie mieć symbiot w wnętrznościach. Czasami przyprawia go o mdłości, ale Gargan nie może go zwymiotować. Powinien był przywyknąć do takich rzeczy będąc Scorpionem przez wiele lat, ale symbioza z obcym to zupełnie coś innego. Norman pyta się Maca, czy chce zrezygnować. Ten mówi, że nie. Czasami nie wierzy, że się zgodził na ten związek, ale są też momenty, w których nie wierzy, że mógł żyć tyle lat bez symbiontu.

 

Osborn przysłuchuje się tyradom Bullseye’a, który uważa, że zabijając staje się silniejszy i czuje się jak Bóg, tyle że on zabija ludzi, kiedy tamten ich tworzy. Norman mówi strażnikowi, że Bullseye nie będzie miał wyjść do toalety przez następną dobę.

 

Mieszkanie Jillian Woods. Kobieta budzi się u boku poznanego poprzedniego wieczora mężczyzny. Po krótkiej rozmowie mówi mu, że spieszy się na rozmowę w sprawie pracy. Zastanawiając się, w co się ubrać, zagląda do szafy, w której wisi kostium używany przez Jillian, kiedy była znana jako Sepulchre.

 

Rezerwat Indian Navajo. Jason Strongbow przygląda się swojemu staremu kostiumowi, który nosił jako American Eagle i nie może uwierzyć, że wyglądał tak głupio. Jego przyjaciel Steve pyta się, co zrobił z obecnym, na co Jason odpowiada, że zniszczył podczas walki. Strongbow zastanawia się, czy powinien się zarejestrować. Steve mówi, że z jednej strony mógłby zarobić, ale ponieważ jest Indianinem, różnie mogłoby się to skończyć. Jason stwierdza, że chyba sobie daruje tę przyjemność.

 

Gdzie indziej, grupa mężczyzn zmusza dozorcę do wpuszczenia ich do budynku, w którym chcą podłożyć bombę. Powstrzymuje ich Steel Spider, który brutalnie się z nimi rozprawia. Każe im przekazać policji, że on wciąż walczy z przestępczością.

 

Norman Osborn dostaje pozwolenie na schwytanie Steel Spidera. Jego pseudonim przypomina mu Spider-Mana, co powoduje, że Osborn wybucha maniakalnym śmiechem.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Thunderbolts #112 Thunderbolts #112 Thunderbolts #112

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.