Avalon » Serie komiksowe » newuniversal » newuniversal #3

newuniversal #3

newuniversal #3

"MATHEMATICS"

Zapowiedź

Podczas gdy świat pogrąża się w chaosie, pewien archeolog odkrywa na Łotwie grobowiec, w którym znajduje niepokojące informacje. Czyżby White Event nie było przypadkiem?

Cytat

Philip Voight: „The second one of these things shows up, we become nothing more than six billion chimps with phones, Jenny!”

Streszczenie

Przeglądając akta, Jennifer Swann nie rozumie, co jej szef ma na myśli. Nawet, jeżeli zdjęcia nie kłamią, to tylko jeden superczłowiek, a oni nie mogą działać, póki nie pojawi się ich więcej. Voight stwierdza, że nie powstrzymuje ich to od obserwowania i przygotowań do obrony, bo każdy gatunek żeruje na słabszych. Jennifer sugeruje, że nie mają tu do czynienia z ewolucją, a z efektem White Event. Philip porównuje teorię do kreacjonizmu i przeciwstawia jej własną. Bez promieniowania z kosmosu nie byłoby życia na Ziemi, a ewolucja jest wynikiem oddziaływań środowiska. Jego zdaniem wielu ludzi posiada uśpione supermoce w genach, które aktywują się pod wpływem kosmicznego promieniowania. Opowiada jej o podobnych wydarzeniach - „Fireworks” z 1953 i drugim, branym za wybuch wulkanu, z 1888. Prawdopodobnie w wyniku tego drugiego powstał jeden superczłowiek, który zginął podczas Pierwszej Wojny Światowej. White Event jest wydarzeniem na większą skalę i mogą się spodziewać więcej niż trzech osób z supermocami. Jenny uważa jednak, ze to może nie mieć nic wspólnego z ewolucją. Nieważne, czy jest to dzieło Boga, czy jakiś kosmiczny mechanizm, którego nie rozumieją. To oznacza, że Ken Connell istnieje poza ewolucją i jest czymś więcej, niż kolejnym gatunkiem. Voight przypomina, że Connell dokonał rzezi policjantów i zabił swoją dziewczynę. Jenny odpiera, że policjanci chcieli go zabić, a sprawa z dziewczyną to jakaś pomyłka. Oboje spali na polu i coś uderzyło w nich z nieba, jemu dając moc, a ją zabijając. To oczywiste i Swann nie rozumie, czemu Voight wmyślił sobie, że Ken zabił ją we śnie. Voight zaczyna krzyczeć, że nie wiedzą jak superludzie myślą i działają, tak jak małpa nie wie, jak oni to robią. Jeżeli pojawi ich się więcej, to ludzie będą tylko sześcioma miliardami szympansów z telefonami komórkowymi!
Po chwili wrogiego milczenia Philip każe Jen wracać do pracy.

Wychodząc z biura Jennifer dostrzega coś dziwnego. Patrząc na urządzenia elektroniczne jej oczy odbierają różne dane, jak numery telefonów, czy wersja oprogramowania. Zdziwiona Jen zderza się w drzwiach z innym pracownikiem Spitfire, przy okazji rejestrując różne dane na jego temat. Gdy idzie dalej, nie zauważa, że na jej karku pojawiło się świecące znamię w kształcie łamanej linii.

Grupa chuliganów siedzi w swojej melinie, dzieląc się wieściami. Policja szuka ich z powodu morderstwa pielęgniarza. Decydują więc wybić inny gang i zabrać ich melinę, żeby ukryć się przed gliniarzami. Nagle jakiś obcy głos oskarża ich, że postrzelili go w głowę. Kiedy wpakowali mu kulkę w czaszkę, myślał o sprawiedliwości. Bez praw i procesów. A teraz widzi wszystkie ich grzechy, a prawo go już nie dotyczy. John Tensen wychodzi z cienia i za pomocą nowych mocy masakruje zbirów. Jeden z nich chce się poddać, ale Tensen podrzyna mu gardło tak, by umierał powoli. Gdy ten zaczyna się wykrwawiać mówi, że po trafieniu w głowę był przytomny dziesięć sekund. Czuł kulę wypalającą mu mózg i miał ochotę wydłubać sobie oczy, byle ją wyjąć, ale nie mógł się ruszyć. Kończy, odcinając bandziorowi głowę. Ostatni zbir celuje do niego z pistoletu nazywając żywym trupem. Pyta, co zrobi, kiedy już skończą mu się ludzie do zabicia, ale John oświadcza, że to nigdy nie nastąpi. Bandzior opuszcza broń i pozwala się zabić. W ostatnich słowach nazywa Tensena największym zagrożeniem dla życia. Tak długo, jak będzie żył, każdy człowiek w Ameryce będzie modlił się, aby wrócił do swojego grobu. John rozcina go na pół.

Patrząc na leżący na stole operacyjnym szkielet Leonard przytacza pewną sumeryjską legendę. Ponoć w zaginionym Świecącym Mieście Zardath istniał zabójca, który został największym czempionem i królem. Nazywali go Starr, co da się powiązać ze słowem Star i symbolem gwiazdy na jego czole. Jest pewien, że to właśnie jego grób znaleźli. Dla Hannah to jednak bez sensu. Len uwierzył w legendy z tablic, które znalazł w Uruk, mówiące o najstarszym mieście świata, zniknął na sześć tygodni, a kiedy niebo zrobiło się białe, obsunęło się zbocze góry i ukazało im grobowiec pasujący do tych tekstów. Jak pokaże to swojemu ojcu, ten prędzej gotów jest uznać, ze jej facet wszystko spreparował i sam wysadził górę, niż w to, że odkrył zaginione miasto. Len jest przybity wyznaniem swojej dziewczyny, gdy nagle do sali wpada Jim z dziwnym antykiem. Wypytując Lena czy nie podrzucił im tego, wyjaśnia, że kopiąc rowy zabezpieczające wokół terenu, jego ludzie natrafili na tuziny takich przedmiotów. Jim domyśla się czym są, ale grozi, że jeżeli nie są to fałszywki, to wycofuje się z prac. W końcu wyjaśnia, że to rodzaj starożytnej lampy zdolnej świecić dzięki temu, że przewodzi prąd. Ale co najdziwniejsze, energię czerpie z małego urządzenia umieszczonego na swoim spodzie. Urządzenie to wygląda na o wiele bardziej zaawansowane, niż nowoczesna technologia! Lena ogarnia euforia. Zaczyna wyobrażać sobie Świecące Miasto, którego blasku nie dało się porównać nawet z obecnymi światłami miast. Miasto bronione przez Starra Zabójcę i jego towarzyszy na długo, zanim ludzie nauczyli się pisać. Jim dodaje, że na dnie najgłębszego rowu liczniki Geigera zanotowały obecność promieniowania. Ta wiadomość wprawia Lena w osłupienie.

Autor: Demogorgon

Galeria numeru

newuniversal #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.