Avalon » Serie komiksowe » Astonishing X-Men vol. 3 » Astonishing X-Men vol. 3 #25

Astonishing X-Men vol. 3 #25

Postacie
Zapowiedź

Zawirowania związane z narodzinami dziecka sprawiły, że wszystkie X-Grupy połączyły swe siły w walce o przetrwanie gatunku. Ostatnie wydarzenia znów przyniosły narastające antagonizmy. Zmiany dotknęły też Astonishing X-Men. Zeszyt ten pokaże nam nowy skład zespołu, nowe kostiumy, nową siedzibę. Miejmy nadzieję, że poziom, mimo wszystko, utrzyma się na wysokim, aczkolwiek starym poziomie.

Cytat

Armor: "I think I can see Logan approaching."
Emma Frost: "That could just be a wild ferret seen from afar, Dear. Is it pawing itself as it walks, as if it had great heaving nests of fleas in its more private areas?"
Armor: "... Yes."
Emma Frost: "Then it's Logan."

Streszczenie

San Francisco. Beast, z kubkiem kawy w ręku, spogląda na wschód słońca na tle panoramy Golden Gate. Po chwili postanawia wrócić do nowej bazy. W drodze powrotnej podśpiewuje sobie starą, bluesową piosenkę. Wewnątrz kompleksu napotyka na Armor. Dziewczyna przypomina mu o swej obietnicy. W przypadku, gdy usłyszy jego śpiew, wydepiluje mu sierść na plecach w kształcie obscenicznych japońskich znaków. Henry z uśmiechem reaguje na te groźby. W obecnym stanie wystarczają mu tylko dwie godziny snu. Co więcej, swoimi siekaczami może odpłacić się koleżance pięknym za nadobne. Jednocześnie pyta ją dlaczego nie śpi o tak wczesnej porze. Hisako żali mu się na zachowanie Logana, który cały czas szydzi z jej pseudonimu.

 

Pokój hotelowy. Scott wita świeżo wybudzoną ze snu Emmę. Kobieta nie może uwierzyć, że wstała o tak wczesnej porze. Odkąd skończyła szesnaście lat, przyzwyczajona była do długiego leniuchowania w łóżku. Cyclops przypomina jej, że z racji treningów przywykł do takiego rozkładu dnia. Wczoraj obiecał Loganowi i Hisako solidny trening i nie może ich zawieść. Telepatka, znając dobrze pierwszą z wymienionych osób, nie może uwierzyć w jej obecność. Zamiast tego powinni skupić się łączącym ich uczuciu.

 

Dach hotelowy. Emma prosi Scotta, by poprowadził ich nowy pojazd. Sama uwielbia to robić, ale jest zbyt zmęczona i nic nie widzi. Jednocześnie zauważa, że fakt podarowania im maszyny przez władze miasta był bardzo miły.

 

Liderzy X-Men dolatują na miejsce zbiórki. Henry wita ich w bazie X-Alpha, oferując mocną kawę. Jednocześnie informuje, że Logan jeszcze się nie pojawił. Hisako zauważa, że nazwa, którą przed chwilą wymienił, jest niedopuszczalna. Należy popracować nad nią, jak tylko uporają się z jej nowym pseudonimem. Emma, spoglądając na jej pidżamę i bambosze w kształcie królików, przypomina także o nowym kostiumie. Pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne, a pod jej profesjonalnym okiem świat już wkrótce będzie jeść im z ręki. W tym czasie Henry przypomina Scottowi, że wszystko układa im się znakomicie. Znając swego przyjaciela, pragnie przypominać mu o tym jak najczęściej, gdyż zna jego tendencję do wyszukiwania ciemnych stron życia. Jednocześnie prosi o wolny weekend, gdyż agentka Brand chciałaby mieć go tylko dla siebie. Hisako informuje zebranych o nadejściu Logana. W tym samym czasie odzywa się alarm przy północnym wejściu. Beast spogląda w odczyt kamery i prosi o podanie filiżanki z zieloną herbatą. Nad ich głowami silny wiatr zwiastuje przybycie Storm.

 

Kobieta prosi przyjaciół o pozwolenie na wylądowanie. Hisako pyta się, jak powinni się do niej zwracać. Storm wymienia wszystkie swoje tytuły wraz z miejscami w których się ich używa. W tym czasie Logan pilnie poszukuje kubka z kawą. Zawsze zastanawiało go, jak czynnik samogojący, który może poradzić sobie niemal ze wszystkim, jest zupełnie bezsilny w przypadku kaca. Scott lekceważy ten przerywnik, skupiając się bardziej na celu wizyty ich gościa. Storm spokojnie tłumaczy mu, że skoro jej mąż inwestuje spore pieniądze w kwestie mutantów, ona sama chciałaby przyjrzeć się ich metodą operacyjnym. Wieczne zakupy i nieustanne uprawianie miłości zaczęło już ją nudzić. Poza tym stęskniła się za starymi przyjaciółmi. Emma przerywa jej gwałtownie. Z pewnością ostatnia uwaga nie była kierowana w jej stronę, a nie życzy sobie osób, które nieustannie będą jej przypominać o jej dalekiej od ideału przeszłości. Rozmówczyni uspokaja ją. Nie chce nikomu przeszkadzać. Dodatkowo miło mieć kogoś, kto śmie ją krytykować. Ostatnio jest to wręcz niemożliwe. Słysząc to, telepatka każe jej się zamknąć i dokończyć napoczętą herbatę.

 

Logan przekazuje Scottowi słuchawkę. Dzwoni policja. Storm jest nieco zaskoczona tą informacją. Reszta wyjaśnia jej, że czasy się zmieniają, a oni sami stali się konsultantami w sprawach dziwnych przypadków. Scott kończy rozmowę i nakazuje zespołowi założenie cywilnych rzeczy i udanie się w teren. Nie chcą przyciągać zbyt dużej uwagi, poza tym kostiumy teraz są charakterystyczne dla wyjętych spod prawa, którzy z czasem zamieniają się w latających terrorystów. Storm wciąż nie może wyjść ze zdziwienia. Wszystko bardzo się pozmieniało.

 

Na miejscu zespół gromadzi się wokół płonących i lewitujących zwłok. Policjant objaśnia im całe zdarzenie. Morderca został zaskoczony przez właściciela sklepu i zbiegł. Scott prosi Storm o pomoc. Silny podmuch wiatru gasi płomienie. Zwłoki spadają na ziemię. Beast rozpoczyna obserwację. Niezbędna będzie próbka niezwęglonego ciała. Po chwili Logan podaje mu kawałek splotu słonecznego ofiary. To umożliwi jej identyfikację. Przede wszystkim należy ustalić, czy była ona mutantem. Jest to bardzo mało realistyczna hipoteza, jakkolwiek zamordowany po śmierci unosił się w powietrzu, a jego oprawca musiał być pirokinetykiem. To charakterystyczna cecha mutantów, jednak teraz nikt o podobnych umiejętnościach nie przebywa w pobliżu. Emma zagląda do plecaka ofiary. Znajduje w nim sporo dziwnych zapisków. Detektyw pyta, czy ma zamiar użyć swej mocy, by dowiedzieć się czegoś więcej. Niestety psychokineza nie jest jej specjalnością. Zamiast tego przeczyta notatki, by dowiezieć się czegoś więcej. Wynika z nich, że mężczyzna śledził swego mordercę. W ten sposób trafił do San Francisco. Jeśli zapiski są prawdziwe, to morderca siedzi właśnie w samolocie kierującym się do Indonezji, a dokładniej na plażę Chaparanga. Najprawdopodobniej chce opuścić Ziemię. Mutantka prosi o możliwość pożyczenia notatek. Hisako nie rozumie wiele z tego toku myślenia. Głośno zastanawia się, co dziwnego jest w Chaparanga. Storm enigmatycznie odpowiada jej, że o ostatni przystanek dla starych statków kosmicznych.

 

W drodze powrotnej do bazy X-Alpha Scott odbiera kolejny telefon. Policji nie uda się zatrzymać poszukiwanego, tym bardziej, że nie dysponują nawet jego imieniem. Logan, słysząc zainteresowanie w jego głosie, domyśla się jak będzie wyglądać ich najbliższa misja.

 

Beast informuje zebranych o swym odkryciu. Każda istota ludzka ma dwa zestawy chromosomów. Mutanci mają swój X-gen ukryty w 23. chromosomie, który za pomocą nieszkodliwych protein wysyła sygnał do innych genów, mutując je. U ofiary można wyodrębnić 3 zestawy chromosomów. Dlatego Cerebra nie mogła go odkryć. Wygląda na to, że ktoś tworzy nowy gatunek. Można też wysnuć hipotezę, że jej osobnicy walczą pomiędzy sobą, a fakt, że znaleźli się w San Francisco, jest dodatkowo niepokojący. Na domiar złego Wanda Maximoff wymazała całkowicie mutację z genomu ludzkiego. Ktokolwiek zatem odpowiada za ten fenomen, prowadzi swe badania od niedawna.

 

Pokład X-Plane. Zespół przygotowuje się do lotu, a Cyclops siada za sterami. Jeszcze nigdy nie sprowadził tego statku. Leci przez wąski tunel prowadzący z bazy do nabrzeża. Udaje mu się to niemal bezkolizyjnie. Po bezpiecznej przeprawie Armor informuje zebranych, iż nie wytrzymała napięcia, a Wolverine nie powinien w najbliższym czasie korzystać ze swojej maski. Dalsza podróż przebiega na tłumaczeniu najmłodszej członkini X-Men tajemnic Chaparagny. Setki uszkodzonych lub zniszczonych statków kosmicznych, miliony ludzi żyjących w warunkach całkowitego ubóstwa stawiają to miejsce wśród niebezpiecznych miejsc na świecie.

Autor: White King

Galeria numeru

Astonishing X-Men vol. 3 #25 Astonishing X-Men vol. 3 #25

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.