Avalon » Serie komiksowe » Thunderbolts » Thunderbolts #121

Thunderbolts #121

Thunderbolts #121

"Caged Angels" - part 6

Postacie
Zapowiedź

Kiedy czwórka telepatów przypuszcza ostateczny atak na Thunderboltów, Norman Osborn w końcu ulega szaleństwu, a to oznacza jedno: Green Goblin powraca!

Cytat

Bullseye (po celnym rzucie, który był poprzedzony trochę mniej celnym): "Ah, yes. That's better. For a second there I was afraid I'd be spending the rest of my life aiming for the head and hitting people in the ass."

Streszczenie

Gdzieś w Górze Thunderboltów. Robbie Baldwin i Leonard Samson słyszą eksplozje i psychiatra postanawia zainterweniować, ale telefon nie działa. W drzwiach pokazuje się Moonstone i mówi, że sytuacja na zewnątrz jest zła, ale jak tylko zabije Samsona, będzie lepiej, po czym przygotowuje się do ataku. Len cieszy się, że kobieta dała mu pretekst do działania i wyrzuca ją przez ścianę. Moonstone strzela w niego strumieniem energii, ale Samson odsuwa się, po czym wbija jej głowę w mur. Kolejny wystrzał Karli trafia go w twarz i na chwilę zamracza, ale nie na wystarczająco długo, aby Moonstone zdołała do niego dobiec. Samson niszczy podłogę pod jej stopami i chwilę później posyła ją uderzeniem ręki kilka metrów dalej. Robbie pojawia się obok psychiatry i pyta się, co się stało z Karlą. Len mówi, że oszalała, po czym osłania chłopaka przez wiązką energii. Moonstone mówi, że nie nienawidzi Baldwina, ale zawsze ją irytował, po czym strzela do niego strumieniem z drugiej dłoni. Robbie wytwarza pole z energii kinetycznej i osłania się, po czym kontratakuje ze wszystkich sił. Potężny wystrzał sprawia, że Karla przebija się przez kilka ścian. Samson mówi Baldwinowi, aby jej nie zabijał, więc ten tworzy poduszkę z energii, na której ląduje Moonstone.

Gdzie indziej, Green Goblin walczy z oddziałem strażników. Songbird, zmierzając do cel, natyka się właśnie na Osborna. Początkowo chowa się, uważając, że walka z Normanem nie jest dobrym pomysłem, ale po chwili uznaje, że od dawna chciała sprawić mu lanie, staje mu na drodze i falą dźwięku zrzuca go z jego ślizgacza. Green Goblin, mówiąc, że powinien ją był zrzucić z mostu podczas pierwszego spotkania, rzuca w nią dyniową bombę, której wybuch przewraca Melissę na podłogę. Chce ją wykończyć rzuconymi ostrzami, ale Songbird niszczy je za pomocą emitowanego dźwięku, a po chwili w ten sam sposób zmienia kierunek lotu kolejnej bomby, która upada w pobliże Osborna i eksplodując rzuca go na ścianę. Songbird unieruchamia go materialnym dźwiękiem, ale Normanowi udaje się rzucić ostrze, które odbite od ściany, wbija się w plecy Melissy. Podchodzi do niej, aby ją wykończyć, ale Songbird podnosi w porę głowę i atakuje przeciwnika falą dźwięku. Green Goblin wylatuje kilka metrów w górę, po czym upada niedaleko Melissy. Oboje czołgają się w swoim kierunku, chcąc kontynuować walkę. Wymieniają po jeszcze jednym ciosie, po czym tracą przytomność. Chwilę później, pojawia się Bullseye, przechodzi obok nich i zmierza do bloku więziennego. Wchodzi do cel i szybkim rzutem wbija nożyk w czoło zaskoczonego Mindwave’a. Mówi, że kiedy obudził się po operacji, w której przetoczono mu krew z nanobotami, był sam i postanowił przyjść tutaj i sprawdzić, czy jego umiejętności wciąż są na przyzwoitym poziomie. Zabija Caprice i Blue Streaka, ale nie jest zadowolony, ponieważ tego ostatniego trafił w policzek, chociaż mierzył w czoło. Mirage dziwi się, że nie może dostać się do umysłu Bullseye’a, który mówi jej, że to pewnie przez nanoboty obecne w jego krwi, po czym trafia ją nożykiem w czoło. Cieszy się, że tym razem trafił ofiarę dokładnie tam, gdzie chciał.

Dwa dni później. Samson żegna się z Baldwinem i mówi mu, że nie musi zostawać w Górze Thunderboltów. Może załatwić mu terapię, która całkowicie pomoże mu poradzić sobie z jego problemami i pozwoli normalnie żyć. Robbie odpowiada, że musi odpokutować za to, do czego przyczynił się w przeszłości, i właśnie tutaj powinien to zrobić: w Górze Thunderboltów dzieje się wiele złych rzeczy, więc on może zrobić coś dobrego.

W swoim gabinecie Norman rozmawia przez telefon z jednym z przełożonych i tłumaczy, że nie można ufać żadnym raportom ani zeznaniom pracowników Góry od momentu, w którym uwięziono pierwszego z telepatów. Osborn śmieje się, że niektórzy widzieli nawet Green Goblina latającego po bazie, co jest niedorzeczne. Zadowolony, że kryzys został zażegnany, widzi, że do gabinetu wchodzi Songbird. Melissa mówi, że operacja wszczepienia Moonstone nanobotów będzie musiała poczekać parę tygodni, aż jej stan się ustabilizuje, Mac Gargan jest przerażony tym, że symbiot użył siebie, aby wypełnić jego rany, a Swordsman doznał załamania i stoi w kącie swojej celi rozmawiając ze swoją siostrą, której oczywiście tam nie ma. Na pytanie o to, jak on się czuje, Norman odpowiada, że z powodu jego umiejętności przewidywania sytuacji i nalegań na umieszczenie Bullseye’a w drużynie, który wszystkich uratował, jest uważany za bohatera i mówi się o jego rychłym awansie. Songbird przypomina, że chociaż nikt w to nie wierzy, Osborn naprawdę zabił i okaleczył wiele ludzi jako Green Goblin, a zapisy z kamer zostały skopiowane i wyniesione poza bazę przez Samsona. Norman, któremu właśnie uśmiech zszedł z twarzy, pyta się Melissy, czego chce w zamian za utrzymanie wszystkiego w tajemnicy. Songbird odpowiada, że żąda stanowiska dowódcy Thunderboltów, prawa decydowania o wyborze misji i nowych członków drużyny oraz tego, aby grupa wykonywała misje ratunkowe i pomagała zwykłym ludziom, kiedy nie chwytają niezarejestrowanych super-ludzi. Norman zgadza się na to, dziwiąc się jednocześnie, że Melissa nie skorzystała z możliwości odejścia z Thunderboltów. Kiedy Songbird wychodzi, Osborn mówi jej, że rozmawiał z Bullseyem i dowiedział się, że ten pamięta, że podczas misji w Arizonie, zanim został pobity przez American Eagle’a, ktoś mu powiedział, że jego nanoboty zostały wyłączone. Zabójca uważa, że został okłamany, a to spowodowało, że prawie zginął, zdecydowanie nie jest z tego powodu zadowolony i na dodatek wie, kto za tym stoi.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Thunderbolts #121 Thunderbolts #121

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.